Na globalnym rynku nieruchomości dzieje się coś, czego wcześniej nie było. W całym anglojęzycznym świecie — i coraz częściej poza nim — ludzie szukają domów w Japonii w tempie, jakiego nigdy wcześniej nie odnotowano.
W Akiya Japan śledzimy zachowania wyszukiwania w naszej bazie nieruchomości z 493 źródeł danych obejmujących wszystkie 47 prefektur. To, co widzimy w pierwszym kwartale 2026 roku, jest jednoznaczne: międzynarodowy popyt na japońskie nieruchomości przyspiesza i nie napędzają go tylko Amerykanie.
Trend: Październik 2025 – Marzec 2026
Przeanalizowaliśmy sześć miesięcy danych wyszukiwania z naszej platformy, skupiając się konkretnie na rynkach anglojęzycznych. Trend jest nie do pomylenia:
| Kraj | Wzrost w 6 miesięcy |
|---|---|
| 🇨🇦 Kanada | +62% |
| 🇬🇧 Wielka Brytania | +57% |
| 🇺🇸 Stany Zjednoczone | +38% |
| 🇭🇰 Hongkong | +34% |
| 🇸🇬 Singapur | +24% |
| 🇦🇺 Australia | +12% |
| Łącznie (kluczowe rynki anglojęzyczne) | +33% |
Te liczby reprezentują organiczny ruch z wyszukiwarek — ludzi aktywnie poszukujących japońskich ofert nieruchomości poprzez wyszukiwarki. Nie odsłony stron, nie wyświetlenia reklam, ale celowe wyszukiwania, które prowadziły do rzeczywistych ofert nieruchomości.
Najlepsze wyniki osiągnęły Kanada i Wielka Brytania. Ruch z wyszukiwań kanadyjskich dotyczących japońskich nieruchomości wzrósł o 62% w ciągu sześciu miesięcy. Brytyjskie wyszukiwania wzrosły o 57%. Nawet dojrzały rynek amerykański — już największe źródło popytu anglojęzycznego — odnotował wzrost o 38%.
Co napędza ten wzrost?
Trzy czynniki zbiegają się, czyniąc rok 2026 punktem zwrotnym dla zagranicznego zainteresowania japońskimi nieruchomościami.
Jen pozostaje historycznie słaby
Jen japoński utrzymuje się w pobliżu wieloletnich minimów wobec dolara amerykańskiego, funta brytyjskiego i dolara kanadyjskiego. Dla zagranicznych nabywców oznacza to, że japońskie nieruchomości są efektywnie tańsze o 30–40% w porównaniu z pięcioma laty wcześniej. Dom wyceniony na 5 000 000 ¥ kosztuje przy obecnych kursach około 33 000 USD — połowę tego, co kosztowałby w 2020 roku.
Kryzysy przystępności cenowej mieszkań w innych miejscach
Kraje odnotowujące najsilniejszy wzrost — Kanada, Wielka Brytania i Australia — to również kraje doświadczające najpoważniejszych kryzysów przystępności cenowej mieszkań. Średnia cena domu w Kanadzie przekracza 700 000 CAD. W południowo-wschodniej Anglii to ponad 400 000 GBP. Na tle tych liczb japońskie nieruchomości za 5–10 milionów ¥ wyglądają jak inny świat.
Nie chodzi tylko o inwestycję. Wzorce wyszukiwań sugerują, że wielu kupujących szuka domów do zamieszkania, a nie na wynajem czy projekty typu "flip". Najczęściej wyszukiwane prefektury na naszej platformie to Tokyo, Osaka, Nagano i Kyoto — mieszanka miejskiej wygody i wiejskiego stylu życia.
Uwaga mediów osiągnęła poziom mainstreamowy
The Wall Street Journal, BBC, CNBC i Business Insider opublikowały w ciągu ostatniego roku artykuły o zagranicznych nabywcach japońskich akiya. Każdy artykuł tworzy falę nowych osób szukających. Efekt widzimy w czasie rzeczywistym — ruch z wyszukiwań gwałtownie rośnie w ciągu 48 godzin od publikacji na ten temat w dużym medium.
Media społecznościowe dodatkowo to wzmocniły. Twórcy na YouTube dokumentujący swoje remonty akiya regularnie przyciągają miliony wyświetleń. Treści te tworzą aspiracyjną narrację, która napędza ludzi do wyszukiwarek — a następnie na platformy z ogłoszeniami.
Azja Południowo-Wschodnia to rodząca się historia
Poza ugruntowanymi rynkami anglojęzycznymi, Azja Południowo-Wschodnia wyłania się jako znaczące źródło popytu. Łączny ruch z wyszukiwań z Singapuru, Hongkongu, Malezji, Tajlandii, Filipin, Indonezji, Tajwanu i Korei Południowej w przybliżeniu podwoił się między grudniem 2025 a marcem 2026.
Siły napędowe są tutaj inne. Bliskość geograficzna czyni Japonię realistycznym celem na drugi dom. Wielu nabywców z Singapuru i Hongkongu już zna ten kraj dzięki turystyce i podróżom służbowym. Dynamika walut również sprzyja tym nabywcom — dolar singapurski umocnił się względem jena.
Czego tak naprawdę szukają nabywcy
Dane z wyszukiwań podważają popularną narrację o nabywcach akiya. Podczas gdy media skupiają się na wiejskich "do remontu" za mniej niż 1 milion ¥, dane z naszej platformy przedstawiają bardziej zniuansowaną historię.
Tokyo jest najczęściej wyszukiwaną prefekturą — i to z dużą przewagą. Za nią plasują się Osaka, Nagano i Kyoto. Hokkaido i Okinawa zamykają listę najpopularniejszych destynacji. Sugeruje to, że międzynarodowi nabywcy nie szukają wyłącznie tanich, wiejskich akiya. Wielu rozgląda się za miejskimi i podmiejskimi nieruchomościami w najbardziej znanych regionach Japonii.
Szersze hasło "domy na sprzedaż w Japonii" odnotowało sześciokrotny wzrost liczby wyszukiwań w Google w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Wyszukiwania "nieruchomości Japonia" więcej niż się podwoiły. Te ogólne terminy wskazują na rosnącą świadomość mainstreamową, a nie tylko entuzjazm dla niszowych akiya.
Japonia ma obecnie miliony pustostanów, a dziesiątki tysięcy nowych ofert nieruchomości pojawia się każdego miesiąca w całym kraju. Strona podażowa może wchłonąć ten popyt — ograniczenie leży po stronie nabywcy, a nie po stronie dostępności.
Powrót do rzeczywistości
Rosnące zainteresowanie wyszukiwaniami nie przekłada się automatycznie na rosnącą liczbę transakcji. Istnieją realne bariery, które spowalniają konwersję z ciekawości na zakup:
- Brak dostępu do kredytów hipotecznych dla nierezydentów. Większość zagranicznych nabywców musi płacić gotówką, co ogranicza pulę do osób z oszczędnościami płynnymi lub mogących wykorzystać kapitał własny w swoim kraju.
- Własność nieruchomości nie daje prawa pobytu. Kupno domu w Japonii nie daje prawa do zamieszkania tam poza wizą turystyczną. Wizy dla menedżerów biznesowych istnieją, ale od 2025 roku stały się trudniejsze do uzyskania.
- Koszty remontu mogą przekroczyć cenę zakupu. Dom za 1 milion ¥ może potrzebować 5–10 milionów ¥ remontu, aby nadawał się do zamieszkania. Termity, uszkodzenia dachu i przestarzałe instalacje hydrauliczne są powszechne w długo pustostanach.
- Zakup zdalny niesie ryzyko. Wielu nabywców przeprowadza cały proces bez postawienia stopy w nieruchomości. Wirtualne spacery i umowy przez pełnomocnika są standardem, ale niespodzianki — od pleśni po uszkodzenia konstrukcyjne — są częste.
Żadna z tych barier nie jest nowa. Nowa jest liczba osób gotowych je pokonać.
Co będzie dalej
Trajektoria jest jasna. O ile nie nastąpi znaczące odbicie jena lub zmiana w japońskich przepisach dotyczących nieruchomości, zagraniczny popyt będzie nadal przyspieszał w 2026 roku. Wielka Brytania i Kanada prawdopodobnie wyprzedzą Australię jako drugi i trzeci co do wielkości rynek źródłowy w ciągu najbliższych 12 miesięcy, jeśli obecne tempo wzrostu się utrzyma.
Dla Japonii oznacza to zarówno szansę, jak i napięcie. Zagraniczni nabywcy zapełniają domy, których japońscy mieszkańcy nie tkną — szczególnie w kurczących się społecznościach wiejskich, gdzie wskaźniki pustostanów przekraczają 20%. Ale tarcia kulturowe są realne, a niektóre gminy zaczęły wymagać od zagranicznych nabywców zobowiązań do uczestnictwa w życiu społeczności.
Będziemy nadal śledzić te dane i publikować aktualizacje w miarę rozwoju rynku.
Źródło danych: analityka wyszukiwań platformy Akiya Japan, październik 2025 – marzec 2026. Liczby wzrostu reprezentują zmiany organicznego ruchu z wyszukiwarek na rynkach anglojęzycznych. Popularność prefektur na podstawie preferencji użytkowników dotyczących alertów wyszukiwania. Statystyki nieruchomości z 493 zagregowanych japońskich źródeł danych o nieruchomościach.